5 marca 2020, uczciliśmy w RCKS szczególny jubileusz: tego wydarzenia nie mogliśmy pominąć, mając w adresie siedziby takie nazwisko. Tym bardziej w 210. rocznicę urodzin kompozytora. Wieczór w RCKS uświetnił występ pianistyczny Przemysława Kojsa, który w krótkim, ale efektywnym muzycznie recitalu wprowadził słuchaczy w drugą część spotkania – relację z rejsu żaglowcem STS „Fryderyk Chopin”, trasą: Norwegia – Dania – Niemcy – Polska. Opowieść i obrazy z podróży prezentowała z kolei Teresa Budziar – bibliotekarka z Żernik, która w humorystyczny sposób przedstawiła realia podróży na tym statku. W spotkaniu wziął także duet lokalnych żeglarek, które niedawno również miały okazję zmierzyć się z wyzwaniami rejsu, a tym samym uzupełniły morską opowieść pani Teresy.
Kategorie relacji: Biblioteka
„Wielkie włoskie wakacje” – premiera powieści Jolanty Kosowskiej
22 lutego 2020 r. gościliśmy w Sobótce panią Jolantę Kosowską – mecenasa naszej biblioteki, życzliwą na wskroś lekarkę i pisarkę w jednej osobie. Na spotkaniu zgromadziło się kilkadziesiąt osób – czytelników twórczości gościa naszej książnicy. Pani Jolanta prezentowała swoją najnowszą powieść. Rozmawialiśmy także o działaniach Polonii drezdeńskiej. Polecamy twórczość mieszkającej w Niemczech polskiej pisarki fanom podróży, wątków kryminalnych, psychologicznych i medycznych.
O spotkaniu podróżniczym: Australia i Antypody oczami Bolesława Grabowskiego
11 marca 2020, odbyło się w RCKS spotkanie z dobrze znanym w naszym środowisku podróżnikiem.
Zwiedzaliśmy Australię w przededniu kwarantanny. Barwna, jak zwykle opowieść, Bolesława Grabowskiego przybliżyła specyfikę tej specyficznej „wyspy” – kontynentu. Podróżnik prezentował zdjęcia, historie i przedmioty, które zgromadził podczas miesięcznego, wypełnionego perypetiami, pobytu na drugiej półkuli. Tego dnia, oprócz wieczornego spotkania otwartego, z inicjatywy Biblioteki w RCKS, podróżnik spotkał się także z uczniami SP2 w Sobótce Zachodniej. Załączamy kilka zdjęć z ostatniego spotkania podróżniczego.
Na wiosennie – o kulinarno-historycznych warsztatach z Milmą
4 marca 2020, odbyło się w RCKS drugie spotkanie cyklu „Z Poradnikami czeka biblioteka”. Poprowadziła je bibliotekarka z Milina, prowadząca swój kulinarny fanpage MILMA – Historia w kuchni – Sylwia Machnik.
Jako pasjonatka i znawczyni kuchni retro, pani Sylwia zaprezentowała uczestnikom swoją kolekcję historycznych urządzeń kuchennych i domowych, ze smaczkiem opowiadając o dawnej kuchni naszego regionu i jej typowych potrawach. Dowiedzieliśmy się m.in. co to jest śląskie niebo i bomby legnickie ? Toż to bomby zdegustowaliśmy skwapliwie, wołając o więcej, gdyż taki stanowią dolnośląski przysmak 🙂
Pod okiem wprawnej Gospodyni spotkania poznaliśmy właściwości zdrowotne rosnących w naszej okolicy ziół i roślin uprawnych oraz wspólnie degustowaliśmy wybrane aromaty. Jakież proste a zarazem ekologiczne i zdrowe jest np. wykonanie naparu z zasobnych w witaminę C kwiatów forsycji czy równie prozdrowotnych wierzbowych baziek – bogato dostępnych wiosenną porą. Uzyskaliśmy także cenne informacje, które rośliny warto uzyskać w najbliższej nam okolicy w celu sporządzania potraw i naparów.
Miłym kulinarnym zaskoczeniem stanowił dla nas smak leszczynowej mini zapiekanki, wykonanej z leszczynowych kwiatów (męskich 😉 obtoczonych w rzadkim cieście naleśnikowym.
Najserdeczniej dziękujemy pani Sylwii za mocną dawkę prozdrowotnych naparów i przepisów, i już dziś zapraszamy na kolejne spotkanie z MILMĄ w KUCHNI! 🙂 Pani Sylwia Machnik okazała się przesympatyczną kopalnią wiedzy na temat wykorzystania wielu roślin i ziół w codziennym serwowaniu ich zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
Wszyscy uczestnicy otrzymali specjalnie przygotowane przepisy, a my, za zgodą naszego miłego Gościa, udostępniamy je Państwu, z życzeniami dobrego zdrowia! 🙂
Przepis na Legnickie Bomby
Składniki: 3/4 szklanki miodu, 3/4 szklanki cukru, ok.60 gramów masła, 1/2 łyżki kakao, 2 jajka, 2 łyżeczki przyprawy piernikowej, szklanka mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1/2 szklanki rozdrobnionych orzechów włoskich, 1/2 szklanki kandyzowanej skórki pomarańczowej, 2 batony marcepanowe lub ok.200 gramów kostki marcepanowej, mały słoiczek dżemu z czarnej porzeczki mały słoiczek dżemu brzoskwiniowego lub morelowego, 1 czekolada gorzka do polania.
Rozpuszczamy miód, cukier, masło, kakao i studzimy. Miksujemy dwa jajka, miksując dodajemy przestudzoną masę miodowo-maślaną, dodajemy bakalie i mąkę z proszkiem. Do foremek muffinkowych lejemy po łyżce ciasta, dodajemy po kulce marcepana i łyżeczce dżemu porzeczkowego, zalewamy drugą łyżką ciasta. Pieczemy ok. pół godziny 160/170 stopni, góra/dół. Jeszcze ciepłe ciastka smarujemy konfiturą morelową lub brzoskwiniową, studzimy i polewamy czekoladą. Wierzch można posypać bakaliami, skórką kandyzowaną lub udekorować lukrem.
Herbatka witaminowa z igieł sosnowych
Wierzchołki gałązek sosny zanurzamy na chwilę we wrzątku by rozpuścić woskowy nalot.
Igiełki siekamy, zalewamy wrzątkiem i gotujemy 10 minut.
Odcedzamy. Możemy dodać kawałek imbiru i dosłodzić miodem.
Dla sercowców warto dodać dziką różę.
Wskazana przy niedoborach witaminy C, infekcjach, przeziębieniu, słabym krążeniu uporczywym kaszlu, zapaleniu gardła
Nalewka z pędów sosny na przeziębienie i kaszel – genialna!
Majowe pędy sosny zasypujemy cukrem, tak żeby były przykryte i zostawiamy na słońcu na ok. tydzień. Gdy pędy puszczą sok, zalewamy pół litrem dobrej wódki i zostawiamy do pierwszego przeziębienia. Na bieżąco cedzimy i podajemy profilaktycznie po łyżce 2 razy dziennie lub w razie choroby kieliszek na noc. Można pędy zalać ponownie wódką.
Kostka kąpielowa
Działa oczyszczająco i antybakteryjnie.
Łagodzi bóle reumatyczne, stawów, mięśni zwłaszcza po treningach, podrażnienia skóry, stany zapalne i swędzenie, zmniejsza stres. Inhaluje drogi oddechowe, eliminuje toksyny. Wygładza i napina skórę lepiej niż najlepszy balsam.
Składniki: Igły sosnowe, płatki owsiane, sól najlepiej z Kłodawy, absolutnie niejodowana! Naturalny tłuszcz typu olej kokosowy, oliwa z oliwek.
Mieszamy w misce w równych proporcjach suche składniki.
Dodajemy tyle tłuszczu by uzyskać konsystencje dobrze trzymającej się kulki. Wrzucić do wody w wannie, najlepiej w pończosze albo w woreczku, żeby igły nie zatkały odpływu.
Czas trwania kąpieli 15-20 minut.
Napar z kwiatów forsycji
Zadziała przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, rozkurczowo, a nawet pomoże w obniżeniu poziomu glukozy we krwi. Wśród bogactwa cennych składników wyróżnić należy przede wszystkim rutynę – naturalny związek chemiczny, który występuje w roślinach. Panie zainteresuje zwłaszcza fakt, że dodatkowo zapobiega ona powstawaniu wolnych rodników, a to oznacza m.in. opóźnienie procesów starzenia.
Garść kwiatów forsycji zalać wodą o temp. ok. 60-80 stopni czyli lekko przestudzoną. Można dosłodzić miodem lub dodać plasterek imbiru. Pamiętajmy jednak, aby słodzić dopiero, gdy napój będzie letni, bowiem w innym przypadku miód traci swoje cenne właściwości.
Warto wiedzieć: ponieważ rutyna tylko częściowo rozpuszcza się w wodzie, a dużo lepiej w alkoholu, możemy pomóc lepiej „wyciągnąć” ją z kwiatów forsycji, delikatnie skrapiając je alkoholem, pozostawiając na kilka minut i dopiero potem zaparzając. W tej wersji warto zaparzać je nawet do pół godziny.
Nalewka z kwiatów forsycji na pajączki i pękające naczynka.
Garść kwiatów forsycji zalać 200 ml spirytusu i pozostawić w ciemnym miejscu, codziennie wstrząsać. Po 2 tyg. przecedzić, odcisnąć, rozrobić z 200 ml wody przegotowanej. Przemywać codziennie skórę, gdzie tworzą się pajączki i pękające naczynka.
➡️Obejrzyj najnowsze przepisy – http://bit.ly/MILMA-YOUTUBE
➡️Polub fanpage by być na bieżąco – http://bit.ly/MILMA-FACEBOOK
➡️Poczytaj nowe wpisy – http://bit.ly/MILMA-BLOG
➡️Dołącz do listy mailowej – http://bit.ly/MILMA-EMAIL
Za nami turniej gry KARAK firmy Albi :-)
Zwieńczeniem spotkań z grami planszowymi w okresie Regionalnych Ferii w RCKS był turniej w grę KARAK wydawnictwa ALBI. W czasie lutowych spotkań można było zapoznać się z grą i poćwiczyć przed turniejem. W efekcie dużego zainteresowania uczestników, na każdym spotkaniu rozłożone były dwa egzemplarze gry. Dobra rozgrzewka przełożyła się na liczbę uczestników: 16 graczy stanęło do gry o atrakcyjne nagrody (m.in. grę Karak). Do ostatnich chwil ważyły się losy zwycięstwa, ostatecznie 10-letnia Zuzia pokonała 13-letniego Tobiasza, a III miejsce zdobyła 10 letnia Antosia. Laureatom gratulujemy atrakcyjnych wygranych! Aktywnym uczestnikom dziękujemy za udział i świetną zabawę podczas spotkań oraz samego turnieju.
Fundatorem dyplomów i nagród było wydawnictwo Albi, a przygotowanie i turniej poprowadził przedstawiciel firmy i instruktor gier planszowych – Michał Piszczałka. Jesteśmy wdzięczni za udaną współpracę, bardzo dziękujemy!
Wszystkich chętnych, seniorów czy juniorów zapraszamy na wtorkowe granie w planszówki – w godzinach 16:30-18:30. Zachęcamy!
Lutowy „Molik w bibliotece”
W trakcie ferii bibliotekę dwukrotnie opanowały moliki książkowe: nasi najmłodsi czytelnicy, gotowi sprostać wyzwaniom i uczyć się przez zabawę. Czwartkowe popołudnia poświęciliśmy właśnie im. Realizując scenariusze bogate w motywy regionalne i literackie, dostosowane do małych odbiorców, rozbudzaliśmy nowe zainteresowania wśród kilkuletnich uczestników.
Ponieważ całe ferie przebiegały pod znakiem lokalnej tradycji, nasze pierwsze spotkanie opierało się na aktywnym czytaniu legendy o cudownym źródełku na Ślęży. Dzieci słuchały opowieści i odpowiadały na pytania związane z jej treścią, zachęcane do dzielenia się swoimi przeżyciami. Spotkanie zakończyliśmy zadaniem plastycznym, również nawiązującym do ślężańskich motywów.
Przy kolejnej okazji, pozazdrościwszy słynnej Pyzie wycieczek po polskich dróżkach, dzieci przemieszczając się po bibliotece, „zwiedzały” nasz kraj, przy czym było to zwiedzanie aktywne, okraszone zadaniami, ciekawostkami i ruchową aktywnością. Zaczęliśmy od stolicy Dolnego Śląska – nieoceniona przewodniczka Izabela Olewicz przybliżyła małym słuchaczom barwny świat wrocławskich krasnoludków. W Warszawie, drugim punkcie wyprawy, przećwiczyliśmy patriotyczny wiersz-wyliczankę „Kto ty jesteś? Polak mały”. Z Torunia, w którym oczywiście skosztowaliśmy pierników, przenieśliśmy się do Gdańska, a następnie do Krakowa, gdzie mali podróżnicy poddali się testowi odwagi, przemierzając Smoczą Jamę. Tego dnia nie mogło zabraknąć śpiewów i tańców znanych od pokoleń. Po solidnej dawce wrażeń i wiedzy wróciliśmy do Sobótki na lokalny przysmak.
Co cieszy szczególnie, w efekcie feryjnej oferty dla maluchów, przybyło nam uczestników projektu „Mała książka – wielki człowiek”, koordynowanego przez Instytut Książki. Planujemy kontynuować nasz autorski cykl „Molik w bibliotece”, dedykowany dzieciom w wieku przedszkolnym, w formie stałych spotkań raz na dwa miesiące – na bieżąco będziemy informować o kolejnych terminach. Zachęcamy do śledzenia wydarzeń organizowanych przez naszą Bibliotekę.
Karnawałowe warsztaty na słodko ;-)
Niecodzienne warsztaty wypiekania wyjątkowych pączków i faworków poprowadzili Państwo Justyna i Gabriel Jaczewscy ze Świebodzic, znani nam już z pysznych i ozdobnych pierników…
Warsztaty kulinarno-karnawałowe zgromadziły pokaźną grupę chętnych,
łasuchów małych i tych całkiem dużych. Wszyscy mieli szansę posłuchać, jak to dawnymi czasy obowiązkowo opychano się, nie tylko zresztą pączkami, przez cały okres karnawału. Pod czujnym okiem Gospodarzy uczestnicy ochoczo wyrabiali ciasto według rozmaitych tradycyjnych, choć nieco zmodyfikowanych receptur.
W karcie dań pojawiły się najwyborniejsze:
- pączki wiedeńskie w sosie morelowym
- pączki wrocławskie
- pączki berlińskie
- pączki serowe
- faworki
- poncz bezalkoholowy
To była prawdziwa uczta dla oczu, uszu, węchu i oczywiście podniebienia! Żywe zainteresowanie uczestników, serdeczność Państwa Jaczewskich i ogromna wiedza wobec okazjonalnego tłustoczwartkowego kontekstu sprawiła, iż podzielili się z nami swymi sprawdzonymi przepisami:
ORYGINALNE PĄCZKI BERLIŃSKIE
0,5 kg przesianej mąki tortowej, 4 dkg drożdży, 0,2 l chudego mleka, 5 dkg cukru, białko z 5 średniej wielkości jaj (dla wegan: aquafaba [woda z ugotowanej ciecierzycy/fasoli] lub kisiel z siemienia lnianego ewentualnie rozgnieciony, dojrzały banan),7 dkg masła, 70 ml oleju, szczypta soli, łyżeczka świeżo startej skórki cytrynowej, konfitura wiśniowa, powidła śliwkowe, dżem z jabłek,olej do smażenia, cukier puder do posypania
pączków lub lukier cytrynowy (woda, cukier, sok z cytryny)
- przygotować zaczyn z drożdży roztartych z łyżką cukru, odrobiny mąki i ciepłego mleka; odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut
- resztę mąki wyrobić „na sucho” z masłem, olejem, białkiem lub dowolnym dodatkiem wegańskim, skórką cytrynową i szczyptą soli
- dodać mleko i wyrabiać ciasto, aż stanie się sprężyste i da się rozciągnąć w tzw. „okno” (przy rozciąganiu palcami powinno utworzyć rodzaj półprzezroczystej, elastycznej „szybki”); pozostawić na ok. 10 min, do wyrośnięcia
- ożywione ciasto rozwałkować na placek grubości ok. 2 cm i wycinać mniej więcej 7 cm krążki (tradycyjnie używano do tego celu kieliszków do wina), zostawić do wyrośnięcia
- smażyć w głębokim oleju z obu stron na złoto-brązowo
- usmażone pączki odsączyć, a następnie nadziewać za pomocą szprycy cukierniczej
- posypać cukrem pudrem lub polać lukrem cytrynowym
WIEDEŃSKIE PĄCZKI KARNAWAŁOWE
35 dkg mąki tortowej, 150 dkg mąki krupczatki, 1/4 l letniej wody, 3,5 dkg świeżych drożdży, 9 dkg świeżego masła, 5 żółtek (dla wegan: dojrzały banan+kurkuma), 7 dkg cukru, dwa kieliszki rumu lub aromat rumowy, świeżo starta skórka cytrynowa, olej do smażenia, marmolada morelowa, cukier puder do posypania pączków; - przygotować zaczyn z drożdży roztartych z łyżką cukru, odrobiny mąki i ciepłego mleka; odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut
- resztę mąki wyrobić „na sucho” z masłem, żółtkami lub dodatkiem wegańskim, skórką cytrynową, rumem lub aromatem rumowym i szczyptą soli
- dodać letnią wodę i wyrabiać ciasto, aż stanie się sprężyste i da się rozciągnąć w tzw. „okno” (przy rozciąganiu palcami powinno utworzyć rodzaj półprzezroczystej, elastycznej „szybki”); pozostawić na ok. 10 min, do wyrośnięcia
- z ożywionego ciasta formować 3-5 centymetrowej średnicy kulki, zostawić do wyrośnięcia i smażyć z obu stron w głębokim oleju na złoto-brązowo
- usmażone pączki odsączyć, a następnie nadziewać za pomocą szprycy cukierniczej
- posypać cukrem pudrem
- podawać na ciepło z gorącym sosem z marmolady morelowej (marmolada, woda, cukier, rum lub aromat rumowy)
PĄCZKI CZESKIE
według „Wielkiej ilustrowanej książki kucharskiej dla stołu mieszczańskiego codziennego i odświętnego” Matyldy Erhardt (Berlin 1906)
10 dkg mąki, 1 dkg drożdży, 5 dkg cukru, szczypta soli, 4 żółtka (dla wegetarian: dojrzały banan+kurkuma), szklanka ciepłego mleka, piana z białek (dla wegan: piana z aquafaba – patrz: pączki berlińskie) cukier puder i cynamon do posypania pączków, sos migdałowy: mąka migdałowa, mleko, słodka śmietana, cukier, wanilia, żółtko, (dla wegan: skrobia ziemniaczana + kurkuma) - przygotować zaczyn z drożdży roztartych z łyżką cukru, odrobiny mąki i ciepłego mleka;
odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minut - do ożywionego zaczynu dodać pozostałe składniki i wyrobić luźne ciasto (w razie potrzeby dodać mleka)
- z wyrośniętego ciasta formować niewielkie, okrągłe placki z nieco grubszym brzegiem (jak na węgierskie langosze), zostawić do wyrośnięcia
- smażyć na patelni w średnio płytkim oleju z obu stron na złoto-brązowo
- posypać cukrem pudrem zmieszanym z cynamonem
- podawać na ciepło z sosem migdałowym
Sos migdałowy - mąkę migdałową z cukrem mlekiem i gotować przez ok 15-20 min., pod koniec gotowania dodać wanilię, a następnie przetrzeć całość przez sito
- dodać słodką śmietaną, wymieszać, podgrzać
- zdjąć z ognia, zagęścić żółtkiem lub mąką ziemniaczaną z kurkumą
ORYGINALNE PĄCZKI WROCŁAWSKIE
ciasto, jak na pączki wiedeńskie, suszone śliwki, marcepan,
cukier puder i aromat rumowy na lukier, olej do smażenia - namoczyć śliwki w ciepłej wodzie
- przygotować ciasto jak na pączki wiedeńskie
- z ożywionego ciasta rozwałkować placek grubości 0,5 – 1 cm
- wycinać krążki, tradycyjnie, kieliszkiem do wina
- do rozmoczonej, suszonej śliwki wkładać „pestkę” z marcepanu
- śliwkę położyć na krążku ciasta, przykryć drugim krążkiem, skleić i zostawić do wyrośnięcia
- smażyć z obu stron w głębokim oleju na złoto-brązowo
- dekorować lukrem rumowym (cukier, woda, rum lub aromat rumowy)
WYPRÓBOWANY PRZEPIS NA FAWORKI
1/2 mąki, ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia, 6 żółtek, łyżek gęstej śmietany, (dla wegetarian: 12 łyżek śmietany+rozrobiony w mleku szafran lub kurkuma), łyżka spirytusu lub octu, olej do
smażenia, cukier puder - mąkę przesiać, dodać proszek do pieczenia, żółtka, śmietanę, spirytus lub ocet
- wyrabiać, najpierw siekając nożem, a następnie ręką tak długo, aż w przekroju będzie
gładkie, bez grudek i smug - ciasto rozwałkować na cienki placek, wycinać z niego paski, nacinać w środku i przewijać na drugą stronę
- smażyć w głębokim oleju, rozgrzanym tak, jak na pączki
- po osmażeniu odsączyć z tłuszczu i posypać cukrem pudrem
Bardzo gorąco dziękujemy Pani Justysi i Panu Gabrielowi za nabyte na słodko nowe umiejętności, wiedzę i wyborną degustację 🙂 I już zapraszamy na kolejne warsztatowe spotkanie, o którym nie omieszkamy zawiadomić chętnych 😉
Nagie obrazy lasu i klimatyczny wernisaż wystawy
Prawdziwe święto sztuki przeżywaliśmy w naszym centrum w dniu otwarcia wystawy obrazów Izabeli Dąbrowskiej i fotografii Jakuba Wencka. Kilkudziesięciu uczestników wernisażu – mieszkańców i gości spoza naszej gminy wzięło udział w niezwykłym i wielowymiarowym spacerze śladami dzikiej przyrody:
- Młoda Artystka, Izabela Dąbrowska – Częstochowianka z urodzenia, wrocławianka z wyboru, w 2014 roku ukończyła filologię niemiecką o specjalności kulturoznawstwo, a niesamowita pasja oraz chęć wyrażania siebie poprzez ukochaną sztukę sprawiły również ukończenie Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu (studia podyplomowe Wydziału Malarstwo i Rzeźba w pracowni prof. L. Mickosia. W 2017 r. utworzyła z przyjaciółmi artystyczny kolektyw, złożony z absolwentów wrocławskiej ASP – Grupę Ukrytą, której do dziś jest aktywnym członkiem. Zaprezentowane prace stanowią nową serię „Nagie obrazy lasu” – tworzone na przestrzeni ostatnich miesięcy. Tematyką są tu akty oraz motywy leśne. Cechuje je zarówna żywa kolorystyka, jak i wieloznaczność, prowadzająca do uwypuklenia bliskiego Artystce związku z naturą. Motyw las, jako kluczowego elementu ekosystemu, nie tylko roślin i zwierząt, lecz także ludzi – o czym często zdarza się nam zapominać jawi się ostoją, miejscem wyciszenia, krainą poruszającą wyobraźnię i sumienie… odbiorcy, otwierające na problemy szeroko rozumianej ochrony przyrody. Nagość zawarta w tytule ma znaczenie nie tylko dosłowne, w głębszym znaczeniu odkrywa pokłady prawdy o człowieku i potrzebie jego istnienia w symbiozie z naturą.
- Warto wspomnieć, że wyraźną inspiracją dla malarstwa Izabeli techniką akrylu na płótnie jest twórczość Franza Marca. U niemieckiego ekspresjonisty zwierzęta stały się niczym wysłannicy i świadectwo prawdy, piękna i łaski. W wielu jego pracach pojawia się tęsknota za idealnym związkiem człowieka z naturą. Do tej tęsknoty odwołuje się również Izabela Dąbrowska, w tym kontekście należy rozumieć nagość zawartą w tytule cyklu, która zyskuje znaczenie nie tylko dosłowne, eksponując potrzebę istnienia ludzkiego gatunku w symbiozie z całością natury.
Fotografowi i leśnikowi z Milicza, Jakubowi Wenckowi las towarzyszy od najmłodszych lat. Zawsze blisko przyrody i lasu, wcześniej często nie dostrzegał jego wyjątkowego piękna. Wszystko zmieniło się, kiedy zrozumiał, że wspaniałe widoki leśne, czyli swoiste spektakle przyrodnicze trwają często tylko kilka sekund i mogą się już nigdy nie powtórzyć. Ich ulotna uroda sprawia, że są tym samym zarezerwowane tylko dla nielicznych. Jakub ma to szczęście, że wiele razy dane mu było w nich uczestniczyć. Osiem lat temu kupił swój pierwszy aparat fotograficzny i przez kilka lat uczył się, podpatrując lepszych od siebie. Fotografia odkrywa dla Niego las na nowo – poprzez zdjęcia i filmy utrwalając i dzieląc się z odbiorcami wyjątkowymi kadrami. Pozwalają one łączyć profesję z wieloletnią już pasją nasyconą osobistym pietyzmem wobec wyjątkowo pięknej w swym bogactwie leśnej rzeczywistości.
Wydarzenie profesjonalnie utrwalił dla nas fotograf, Maciej Kucharski 🙂
Serdecznie dziękujemy Artystom oraz licznie przybyłej publiczności za wspólne przeżywanie wzniosłych wrażeń i wytworzenie familijnej atmosfery 😉
Wystawę można obejrzeć w galerii RCKS do końca lutego br., po czasie jej trwania istnieje możliwość zakupu prac malarskich. Gorąco zapraszamy!
Auto-, jachto-, koparko-, śmieciarko- STOPEM przez świat…
Maciej Badziak z Pieszyc, uczestnik podróży AUTOSTOPEM DOOKOŁA ŚWIATA, przy pełnej sali żywo zainteresowanych słuchaczy (w tym podróżników z zamiłowania 🙂 podczas bardzo energetyzującej prelekcji, 5 lutego 2020, zrelacjonował swoją niemal 4-letnią wyprawę.
W iście pięknym narracyjnie stylu przekazał swoje wrażenia i wiadomości szerokiego spektrum o ponad 120 000 pokonanych kilometrach auto- i jachtostopem. Jak się jednak okazało, również katamaranostopem, karetkostopem, a nawet karawanostopem…
Niełatwo jest oddać odmienność krajobrazową, polityczną, ekonomiczną, mentalną, kulinarną z 40 odwiedzonych państw na 6 kontynentach! Ale jak na rasowego globtrotera przystoi – wyjątkowe przygody same układały się w opowiadaniu Macieja w niesamowicie barwną, nasyconą wiedzą, refleksją, humorem i autodystansu (cecha Wielkich tego swiata… 😉 historię.
0 zł wydane na transport i noclegi tylko podkręciły klimat i ciekawość słuchaczy, którzy dowiedzieli się m.in. o tym:
- jak okrążyć świat bez wydawania pieniędzy na transport i noclegi?
- czym jest i jak złapać jachtostop?,
- jak smakowały najbardziej egzotyczne potrawy,
- Palmerston – życie na rajskiej wyspie Pacyfiku po drugiej stronie globu,
- Niue – trzeci najrzadziej odwiedzany przez turystów kraj świata,
- Bajkonur – czyli o nielegalnym pobycie na terenie zamkniętego rosyjskiego miasta i kontakt z inżynierem wyrzutni rakiet kosmicznych.
Maciej, wraz z dwoma Towarzyszami podróży prowadzi fanpage na FB, gdzie zamieszczane były w czasie trwania podróży w miarę na bieżąco (dostęp do Sieci), a obecnie z retrospekcją – fotorelacje opracowywane przez zdolnego profesjonalistę, pana Dawida z Pieszyc. Jest co podziwiać! 😉 Koniecznie zajrzyjcie tam po porcję dalszych wrażeń.
Wszyscy uczestnicy spotkania kilkakrotnymi brawami nagrodzili Macieja za odwagę, charyzmę, otwartość, sympatię… Smaczkiem i rumieńcem spotkania była obecność Taty Macieja, który zwięźle podzielił się domowym zapleczem podróży. Na zakończenie rozmowom nie było końca. Nasz Gość zaproponował kontakt na FB, na którym odpowie na inne zgłoszone przez chętnych wątki. Podajemy niżej adres:
Gorąco dziękujemy! Było wyjątkowo i niezapomnianie! Serdecznie życzymy Maciejowi i Ekipie Autostopem Dookoła Świata powodzenia w dalszych wyzwaniach i podróżach, a nam kolejnych tak wyjątkowych spotkań w ŚOK 🙂
„Kulinarnie – literalnie”, czyli nowy cykl „Z poradnikami czeka biblioteka”
13 stycznia 2020, pani Urszula Wiśniewska swoją imponująca kolekcją książek kucharskich zainicjowała spotkania tematyczne, dedykowane wszystkim, dla których książki – poradniki stanowią nieodzowne źródło przydatnej w życiu wiedzy praktycznej oraz inspiracji do działania.
Swoją przygodę z kulinariami pani Urszula zaczęła w wieku 9 lat, i od tamtej pory konsekwentnie ją rozwija, wprowadza na coraz wyższe poziomy wtajemniczenia, poprzez kolejne podróże i odważne eksperymenty smakuje…
Jako charyzmatyczna, zorganizowana, pełna pomysłów kobieta, podzieliła się z nami swymi doświadczeniami związanymi z kuchnią… od strony kuchni 😉 A że kuchnia to serce każdego domu, wokół stołu gromadzące blisko domowników; i że od dawna sprawdza się powiedzenie: „stajemy się tym, co jemy” – było wiele pytań ze strony przybyłych Pań, i oczywiście udzielonych im porad. A dzięki temu w całej krasie zajaśniały wybrane przez Prelegentkę pozycje książkowe!
Bardzo miłą częścią spotkania była wspólna degustacja specjałów wykonanych przez panią Urszulę według wyłącznie przez siebie wypracowanych receptur. Entuzjastycznie przyjęte zostały m.in: unikalny i genialny banana broad oraz przepyszny i zdrowy wypiek: chleb z siemienia lnianego, bez mąki. Hmm… dzieło kunsztu i wirtuozerii kulinarnej 😉
To właśnie na ten przepis czekały nasze czytelniczki! 🙂
Najserdeczniej dziękujemy pani Urszuli za niezapomniane wrażenia smakowe i estetyczne. Gorąco życzymy spełnienia swoich planów związanych z gastronomią, ale i udanego startu w planowanym przez Panią bieszczadzkim „Biegu Rzeźnika”. A jak wiemy to już tylko dla charakternych i wytrwałych – czyli dla Pani! Powodzenia!
Przepis na chlebek: „200 g serka śmietankowego (u mnie pacynka), 5 jajek, 50 g masła rozpuszczonego, 100 g mielonego siemienia lnianego, 2 łyżeczki nasion chia, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody, 1 1/2 łyżeczki soli, ziarna według gustu: po małej garstce słonecznika, dyni, siemienia lnianego, kminku, czarnuszki. Wszystkie składniki wymieszać. Piec 45 minut w temperaturze 180 stopni, można dłużej, wszystko zależy od piekarnika. Po upieczeniu chlebek przechowywać w lodówce, ze względu na zawartość twarogu. Życzę wszystkim smacznego! Urszula Wiśniewska”